Designerski butikowy Hotel H 15 w Warszawie – deser

Wspominając rok 2014 wybrałem się w ostatni weekend roku do Hotelu H 15  w Warszawie. Odwiedzając jego restauracje w zeszłym roku dosyć często postanowiłem zobaczyć czy nadal są tak doskonali jak dotąd. Budynek hotelu mieści się na ulicy poznańskiej niedaleko renomowanej szkoły gastronomiczno-hotelarskiej w której miałem przyjemność prowadzić wykłady dla uczniów technikum hotelarskiego. Obiekt to miejsce gdzie przed drugą wojną światową mieściła się ambasada rosyjska.

Hotel H 15 kawa Hotel H15 deser

Wybierając się tylko na deser i kawę przywitała nas bardzo mile kelnerka i zabrała płaszcze. Podała menu i od razu zamówiliśmy kawę latte. Oczywiście kawa z ekspresu w profesjonalnej szklanej długiej filiżance z długą łyżką latte. Koszt kawy 20 PLN jest raczej wygórowana stawką jak na hotele tej klasy. Zamówiony deser praliny w białej czekoladzie z miękkim ciastem biszkoptowym i sorbetem truskawkowym. Prezentacja deseru z borówką amerykańską i owocem z RPA oraz listkiem mięty pobudzało soki trawienne i ochotę na szybkie spałaszowanie deseru.

Moją uwagę przykuł wygląd i jakość serwet płóciennych. Ich gramaturę oceniałbym na  wysokiej klasy materiał bawełny egipskiej. Jakość i wykończenie widać gołym okiem i materiał i wykonanie z górnej półki.

Kelnerka pomimo oczekiwania na deser podeszła do nas i zapytała się czy może coś jeszcze zaproponować i czy wszystko jest w porządku. Taką troskę spotyka się tylko w hotelach pięciogwiazdkowych. Kiedy praliny w końcu zostały zaserwowane byłem zachwycony kolejnością serwowania oraz podanie widelczyka i noża do sorbetu nie schowanego w serwecie ale zaserwowanie do talerza tak jak widzicie na zdjęciu. Bardzo profesjonalne z najwyższej półki serwis co się chwali. Pomimo zajętych trzech stolików byliśmy objęci pełną atencją kelnera i kelnerki.

Po raz kolejny zwiedziłem przykładowe 3 pokoje w hotelu zobaczyć czy nadal jest tak zapraszająco jak dotąd. Nie pomyliłem się hotel H 15 w Warszawie robi wrażenie.

Reklamy